baner
Lifewave na konferencji Wallstreet 19
8 czerwca 2015
Ogólnopolskie spotkanie Lifewave – Zawiercie, 9-10.04.2016!
10 marca 2016
Show all

Świat Aleksandra – kolejna historia Lifewave

12548846_1562424304082001_8914261897715166817_n

Historia opisana przez mamę Aleksandra Julię, dostępna na profilu:

https://www.facebook.com/Świat-Aleksandra-1555808078076957/?fref=ts

12548846_1562424304082001_8914261897715166817_n

„Leczenie Aleksandra bioelektrodami czyli moja przygoda z LifeWave.
Aleksander oprócz zdiagnozowanego autyzmu, odkąd się urodził bardzo często chorował… Trwało to przeważnie po 3 tygodnie w miesiącu, z czego tylko tydzień był zdrowy. Przeważnie miewał duszności, zapalenie krtani i oskrzeli, także ucha i migdałek.
Dochodził do tego męczący katar, kaszel i angina. Miał problemy z oddychaniem, dlatego brał leki od astmy i silne sterydy, dzięki którym mógł dopiero wtedy normalnie funkcjonować i oddychać. Był to prawdziwy koszmar, tydzień w tydzień do lekarza, gdzie za każdym razem brał antybiotyki, które tak naprawdę niszczyły jego w dodatku chore jelita, mimo podawania prebiotyków. Trwało to bardzo, ale to naprawdę długo…

Do czasu , gdy 5 miesięcy temu poznałam na Facebooku Krzysztofa Markowskiego który, napisał do mnie tak: „podrzucam linka do wywiadu na temat technologii Lifewave, może Cię zainteresuje:)” http://mylifewave.pl/edukacja/produkt/

Zaczęłam drążyć temat, pytać, dzwonić i pisać do niego zadając mu przy tym wiele pytań. Miałam okazję uczestniczyć także w wieczornych webinarach, organizowanych w każdą środę o 21, gdzie mogłam usłyszeć na żywo efekty stosowania technologii Lifewave.
Mimo tego, długo bo miesiąc zastanawiałam się, czy zaryzykować i spróbować czegoś nowego??? Pomyślałam sobie, że może w końcu znajdę coś cudownego, co pomoże Aleksandrowi nie brać tych antybiotyków!!! Należę do osób, które ryzykują i dążą do upragnionego celu, nie poddają się, walczą i poświęcają wszystko dla swojego dziecka. To po prostu cała „JA”! Postanowiłam więc wypróbować plastry na moim chorym dziecku, aby przekonać się, czy te bioelektrody działają tak naprawdę, czy też jest to jakaś wielka ściema.

Od tamtej pory, gdy przyszła paczka do mnie do domu zaczęła się moja przygoda z Lifewave. Każdego dnia rano i wieczorem zaczęłam oklejać synka tymi plastrami, aż do dziś. Początki były trudne, Olek nie mógł się przyzwyczaić do plastrów, ściągał je, he he i wyrzucał do kosza lub chował przede mną do pralki. To było naprawdę zabawne…

Bioelektrody LifeWave są nowoczesną formą fototerapii. Zawierają kryształy organiczne, które pod wpływem ciepła wytwarzanego przez ciało odbijają niewielkie ilości światła w zakresie pasm podczerwieni i światła widzialnego. Po umieszczeniu na ciele plastry stymulują nerwy i punkty akupunkturowe na powierzchni skóry, co przynosi korzyści zdrowotne nieosiągalne przy użyciu jakiegokolwiek innego produktu dostępnego obecnie na rynku.

Obecnie u Aleksandra z bioelektrod stosuję Y- Age Karnozynę, Y-Age Glutathione, Y- Age Aeon, Silent MD Nights, Ice Wave, dodatkowo do picia Corsentials.

Bioelektrody są w formie plasterków, więc każdy sam je nakleja w odpowiednie punkty z ulotki produktu. Jeden plaster działa 24h, więc mi jeden plaster służy na dwa dni. Rano naklejam Aeon, Glutathione, a wieczorem karnozynę i silent night.

Każde z tych bioelektrod ma wiele korzyści z stosowania np.
Y-Age Glutathione to: wspomaga odtruwanie organizmu z toksyn, pomaga usunąć z ciała metale ciężkie, wzmacnia układ odpornościowy, zwiększa odporność na infekcję i przeziębienie, przyspiesza regenerację i zwiększa energię, poprawia jakość skóry i funkcjonowanie organów.

Y- Age Aeon – pomaga obniżyć poziom stresu i zrównoważyć układ nerwowy, poprawia nastrój i samopoczucie, wspomaga rozluźnienie mięśni, pomaga obniżyć poziom białek C-Reaktywnych, spowalnia procesy starzenia.

Y- Age Karnozyna – przyspiesza gojenie ran, wzmacnia układ krwionośny, spowalnia procesy starzenia, wspomaga redukcję drobnych zmarszczek, poprawia jakość skóry, regeneruje komórki na poziomie DNA.

Silent MD Nights – produkt stosowany w leczeniu bezsenności, pozwala na głębszy odpoczynek w nocy, poprawia jakość snu, uspokaja i przyspiesza zasypianie.
Od 4 miesięcy nie podaję już melatoniny, tylko przyklejam pasterek na 2 godziny przed spaniem i działa. Śpi do rana bez żadnych problemów.

Ice Wave – to błyskawiczna redukcja bólu i usuwanie stanu zapalnego.

Corsentials to uzupełnienie substancji dla układu immunologicznego, tzw. colostrum, których już nie ma w jedzeniu, jest bez laktozy. To ekstrakt substancji identycznych z mlekiem ludzkim.

Przestałam podawać suplementy doustnie, które mu wcale już nie pomagały… a jak wiecie, w przypadku autyzmu czyli u mojego synka, podstawa to oczyszczanie mózgu. Zaczęłam więc oklejać go – Glutathione. To najsilniejszy i zarządzający przeciwutleniacz. Jest to jedna z najważniejszych substancji odtruwających ciało z toksyn i metali ciężkich od której w dużym stopniu zależy zdolność układu odpornościowego do zwalczania ataków bakterii, wirusów, grzybów, pasożytów oraz komórek nowotworowych.

Przez ostatnie 4 miesiące wszystkie te plastry spowodowały, wiele zmian u synka. Aleksander od tamtego czasu przestał chorować, nie bierze antybiotyków, nie ma astmy, żadnych stanów zapalnych, poprawił się stan jelit i to jest dla nas największy sukces. Zdąża się dość rzadko sporadyczny kaszel lub katarek, ale gdy jedziemy na kontrole do lekarza zawsze osłuchowo jest czysto, a co o tym świadczy, że nie wymaga brania masy leków, które poprawiłyby jego stan zdrowia, co najwyżej zaznaczam dostaje syropek. Dzięki plastrom wzmocnił się jego układ odpornościowy, a także poprawiło się jego funkcjonowanie czyli rozumienie, mowa i myślenie.”

Jaki jest następny krok?

Skontaktuj się z mamą Aleksandra, jeśli Cię ta historia zainspirowała lub potrzebujesz pomocy.

Napisz na: „kontakt@mylifewave.pl” lub bezpośrednio do Julii: „julia.mar@vp.pl”

Pozdrawiamy Zespół myLifewave

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *