Czy warto się dzielić z innymi własną historią?

Praca z sytemem KMTeam – możliwość budowania Lifewave przez internet, bez spotkań „na mieście”.
9 września 2016
DESZCZ PROMOCJI I NAGRÓD OD LIFEWAVE!!!
3 października 2016
Show all

Czy warto się dzielić z innymi własną historią?

Staram się trzymać swoje ego na wodzy, łatwo jest popaść w samouwielbienie, ale jestem wdzięczny za to, że osoby, którym pomogłem odważnie o tym mówią. Bardzo dziękuję Ci Marto za te ciepłe słowa, to pokazuje mi wyraźnie, że obrałem dobrą drogę.

Poświęć chwilę i przeczytaj to co napisała mama Maćka:

„O technologii Lifewave dowiedziałam się z jednego z portali społecznościowych. Zadzwoniłam pod  wskazany numer telefonu, jak się później okazało było to numer do pana Krzysztofa Markowskiego – członka wrocławskiej społeczności Lifewave.

Już od samego początku Pan Krzysztof Markowski wykazał się niespotykanym profesjonalizmem. Wyjaśnił w skrócie na czym polega technologia i zaproponował spotkanie, mające ukazać niezwykłe właściwości produktów tej firmy.

Do spotkania doszło w ciągu kilku najbliższych dni. Pan Krzysztof Markowski przekonał mnie, że warto zaopatrzyć się w jeden z pakietów startowych. Syn miał wówczas stan podgorączkowy, po naklejeniu elektrody aeon temperatura obniżyła się o kilka kresek. Na wszystkie pytania udzielał rzeczowej i wyczerpującej informacji. Jak się później okazało Pan Krzysztof Markowski ma ogromną wiedzę w tematyce zdrowia, którą chętnie się dzieli, chcąc udzielić osobie znajdującej się w potrzebie autentycznej pomocy. Narzędzie, którym dysponował w postaci bioelektrod,  wzmocniło atuty pana Markowskiego; skuteczność plastrów Lifewave w połączeniu z Jego wiedzą i umiejętnościami to dwa czynniki, które doskonale się uzupełniają, tworząc spójną merytorycznie i prozdrowotnie całość.

Opowiem w skrócie dlaczego zainteresowałam się technologią LIfewave. Mój prawie dorosły syn (17 lat) jest wysoko funkcjonującym autystą. Oznacza to, że jest w kontakcie z innymi, pisze, czyta, uczy się w szkole masowej (obecnie w LO integracyjnym we Wrocławiu) i jest coraz bardziej samodzielny. Ponieważ syn dobrze rokuje, chciałam wykorzystać wszystkie dostępne na rynku produkty, które umożliwiłyby Maćkowi dalszy rozwój. Zdecydowałam się na system Y – age i corsentials, ten ostatni ze względu na zawarte w nim colostrum, tak bardzo ważne w biochemii osoby z autyzmem. Produkt ten spowodował u Maćka duże zmiany w postaci uogólnionego spokoju, większej koncentracji, wzmocnienia odporności, poprawy wyglądu skóry i szybszego wzrostu. Uważam, że corsentials mógłby być rekomendowany jako naturalny hormon wzrostu dla dzieci, u których obserwuje się jego niedobór.

Co się tyczy glutationu to uważam, że jest to doskonała substancja, mająca za zadanie oczyścić obciążony organizm osoby ze spektrum autyzmu.  W książce „Autyzm – więcej niż podstawy” można przeczytać o gigantycznej roli glutationu w procesie oczyszczania, gdyż osoby z autyzmem mają niespotykaną u innych osób zdolność absorbowania toksyn. Autorzy podkreślali w niej, że najlepszym z możliwych sposobów używania glutationu jest metoda skórna, ponieważ substancja ta w postaci tabletki, nie zostaje wystarczająco dobrze wchłoniona.

Pozytywne zmiany można było zauważyć zapewne po stosowaniu całego systemu Y – age, ale wyraźnie lepszy kontakt słowny z Maćkiem, większa dociekliwość (zadawanie pytań) i zwiększone kompetencje językowe to zapewne zasługa  karnozyny.

Podsumowując, uważam, że produktom Lifewave należy się bardzo wysoka ocena. Nie wspomnę już o innych korzyściach, w postaci zwiększonej odporności  czy  lepszej wydajności. Pan Krzysztof Markowski potrafił przedstawić technologię w taki sposób, iż nie miało się wątpliwości, że ma się do czynienia z produktem wyjątkowym, produktem, który nie ma sobie równych.

Marta Woźniak

Mam chłopca ze spektrum autyzmu”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *